minimalizm
czy jedno zdanie dziennie wystarczy?
oparte na badaniach FAQ. tak dla pamięci i większości nastrojów. nie dla aktywnej traumy. kiedy jedno zdanie to za dużo i jak to rozpoznać.
Tak, w większość dni, do większości celów. Opublikowana dolna granica dla bardzo krótkiego pisania to dwie minuty dziennie przez dwa dni, a jedno zdanie mieści się poniżej. Uczciwa odpowiedź jest warunkowa. Jedno zdanie dobrze niesie pamięć. Codzienny nastrój niesie z pewną stratą. Nie niesie aktywnej traumy i może po cichu podgryzać szczytowe doświadczenie, jeśli napiszesz o nim niewłaściwe zdanie.
To zamykający wpis filaru minimalizm. Cztery wcześniejsze wpisy budują argument za formatem. cud dwóch minut nazywa opublikowaną dolną granicę. argument przeciwko seriom tłumaczy, dlaczego pominięte dni nie są trybem porażki. protokół jednego wiersza to nazwany trzystopniowy rytuał. Ten wpis to FAQ. Odpowiada na pytanie, z którym przychodzi większość czytelników.
tak dla pamięci
Pojedyncze konkretne zdanie dotyczące zdarzenia wystarczy, by dzień dał się odzyskać później. Hierarchiczny model pamięci autobiograficznej Martina Conwaya umieszcza wspomnienie na trzecim poziomie, w wiedzy specyficznej dla zdarzenia: konkretne dane zmysłowe i percepcyjne pojedynczego wydarzenia. [2] Wyższe poziomy, okresy życia i ogólne zdarzenia, są abstrakcyjne i tracą zaczepy percepcyjne, które umożliwiają wspominanie.
Zdanie z czasownikiem, konkretnym rzeczownikiem i jednym detalem, który mógł zdarzyć się tylko dzisiaj, jest do odzyskania pięć lat później. Zdanie w stylu dobry dzień nie jest. Zmienną w danych o przypominaniu nie jest długość, lecz konkretność.
tak dla codziennego nastroju, z jednym zastrzeżeniem
Dla codziennego nastroju bardzo krótkie pisanie spełnia opublikowaną dolną granicę. W cudzie dwóch minut Burton i King poprosili czterdziestu dziewięciu studentów, by pisali przez dwie minuty dziennie przez dwa kolejne dni. Grupy piszące zgłaszały mniej fizycznych dolegliwości zdrowotnych cztery do sześciu tygodni później niż neutralna grupa kontrolna.
[1]Burton i King 2008, wobec neutralnej kontroli
d = 0,78
burton-king-2008
O tym, kto się poprawi, nie decyduje długość pisania. Przegląd Jamesa Pennebakera z 1997 roku wykazał, że korzyść śledzi mierzalne przesunięcie w języku w trakcie pisania: rosnące użycie słów przyczynowych (ponieważ, powód) i słów wglądu (rozumiem, uświadamiam sobie). [6] Silnikiem jest przekład poznawczy. Jedno zdanie o właściwym kształcie je niesie. Samo wyładowanie, niezależnie od długości, już nie.
Zastrzeżenie jest niewielkie i warto je nazwać. Największa metaanaliza efektów losowych (Frattaroli 2006, sto czterdzieści sześć badań) podaje średni efekt pisania ekspresywnego na poziomie r ≈ 0,075 dla wyników psychologicznych i fizycznych. [3] Mały, realny efekt z szerokim rozrzutem między badaniami. Większość uczestników tych badań pisała po piętnaście do dwudziestu minut na sesję, więc ekstrapolacja do dziesięciu sekund jest rozszerzeniem mechanizmu, a nie zmierzoną daną. To kształt pisania wygląda na element nośny w analizie Pennebakera. Wielkość efektu przy bardzo krótkich dawkach jest naprawdę niepewna.
nie dla aktywnej traumy
Dla ostrej traumy, bieżącej żałoby albo świeżego, nieprzepracowanego zdarzenia, jedno zdanie nie wystarczy. Mierzone efekty paradygmatu Pennebakera pochodzą z dwudziestominutowych sesji przez trzy lub cztery kolejne dni. [6] Praca poznawcza, którą wykonuje pisanie, czyli porządkowanie zdezorganizowanego afektu w ustrukturyzowany język, wymaga miejsca na potknięcie i kolejną próbę. Piętnaście słów na blacie kuchennym tego nie zrobi.
Protokół jednego wiersza nie jest narzędziem klinicznym, a wewnątrz ostrego zdarzenia dłuższe protokoły pisania ekspresywnego albo terapeuta wykonują pracę, której protokół nie może. Dalsze zapisywanie zdania dziennie obok tej pracy jest w porządku. Zastąpienie pracy nim jest trybem porażki.
kiedy jedno zdanie to za dużo
Bardziej subtelne komplikacje są przeciwieństwem przypadku traumy i prawie żadne treści o pisaniu dziennika ich nie poruszają. Sonja Lyubomirsky i współpracownicy przeprowadzili trzy eksperymenty na UC Riverside w 2006 roku. Uczestnicy pisali, mówili albo prywatnie myśleli o swojej najszczęśliwszej chwili lub o trudnej. W przypadku trudnych zdarzeń pisanie i mówienie wypadły lepiej niż prywatne myślenie pod względem satysfakcji z życia i zdrowia psychicznego cztery tygodnie później, zgodnie z resztą literatury. W przypadku najszczęśliwszych zdarzeń schemat się odwrócił. [4] Analityczne pisanie o szczytowym doświadczeniu obniżyło satysfakcję z życia i osobisty rozwój w porównaniu ze zwykłym odtwarzaniem wspomnienia w prywatnej myśli.
Proponowany mechanizm jest ten sam, który Pennebaker nazwał, tylko działający w przeciwnym kierunku. Systematyczna analiza krok po kroku jest integrująca, kiedy stosuje się ją do trudnego zdarzenia, i korozyjna, kiedy stosuje się ją do szczęśliwego. Przekładanie szczytowego doświadczenia na zdania przyczynowo-skutkowe odziera je z afektu, który czynił je dobrym.
Talking and writing about negative events appears to be cathartic and adaptive, but talking and writing about positive events appears to be deleterious to well-being.
Co to oznacza dla protokołu jednego wiersza, jest konkretne. Jeśli zdanie brzmi L. przywiózł słoik wiśni w syropie od swojej babci; zjedliśmy je prosto, stojąc przy blacie, to jest ruch przypominania, a afekt jedzie razem z detalem. Jeśli zdanie brzmi uświadamiam sobie, że wyjazd na Sycylię był najszczęśliwszym tygodniem ostatniej dekady i powinienem pomyśleć dlaczego, to jest analityczne odtwarzanie, a dane Lyubomirsky mówią, że cię to kosztuje.
Drugi przypadek, w którym jedno zdanie może być za dużo, to depresyjna ruminacja. Trzydziestoletni program badawczy Susan Nolen-Hoeksemy odróżnia rozpamiętywanie, abstrakcyjną pętlę skupioną na sobie wokół dlaczego, od refleksji, konkretnej obserwacji w czasie teraźniejszym. [5] Rozpamiętywanie przewiduje początek i czas trwania depresji. Refleksja nie. Protokół jednego wiersza pisany jako dlaczego jestem taki każdego wieczoru to rusztowanie rozpamiętywania. Ten sam protokół pisany jako zmywarka jest głośna, a kot śpi na praniu to refleksja. Dawka jest identyczna. Kształt poznawczy jest przeciwny.
jak rozpoznać, w którym przypadku jesteś
Czterodzielny podział działa jako autodiagnoza. Trzy pytania, po kolei.
- czy dzień jest ostry? jeśli jesteś w aktywnej żałobie albo świeżej traumie, protokół jednego wiersza nie jest właściwą dawką. pisz dłużej albo porozmawiaj z kimś.
- czy zdanie dotyczy szczytowego doświadczenia? jeśli tak, zapisz konkretny detal (co było na blacie, jakie było światło) i przestań. nie analizuj. dane Lyubomirsky dotyczą analitycznego odtwarzania, a nie przypominania.
- czy zdanie zaczyna się od dlaczego? jeśli tak, zamień je. dlaczego to sygnał rozpamiętywania. przejdź na obserwację z konkretnym rzeczownikiem. dane Nolen-Hoeksemy są w tej kwestii jednoznaczne.
Jeśli żadna z tych flag nie zapali się, jedno zdanie wystarczy. Wyniki w tej literaturze konsekwentnie zależą od tego, co robisz w pisaniu, a nie od tego, ile go jest. Pozostawiają też otwartą kwestię pory dnia: żadna próba head-to-head nie rozstrzyga rano kontra wieczór.
źródła.
- 1.Burton, C.M. & King, L.A. (2008). Effects of (very) brief writing on health: The two-minute miracle. British Journal of Health Psychology 13(1), 9–14.doi:10.1348/135910707X250910
- 2.Conway, M.A. & Pleydell-Pearce, C.W. (2000). The construction of autobiographical memories in the self-memory system. Psychological Review 107(2), 261–288.doi:10.1037/0033-295X.107.2.261
- 3.Frattaroli, J. (2006). Experimental disclosure and its moderators: A meta-analysis. Psychological Bulletin 132(6), 823–865.doi:10.1037/0033-2909.132.6.823
- 4.Lyubomirsky, S. et al. (2006). The costs and benefits of writing, talking, and thinking about life's triumphs and defeats. Journal of Personality and Social Psychology 90(4), 692–708.doi:10.1037/0022-3514.90.4.692
- 5.Nolen-Hoeksema, S. et al. (2008). Rethinking Rumination. Perspectives on Psychological Science 3(5), 400-424.doi:10.1111/j.1745-6924.2008.00088.x
- 6.Pennebaker, J.W. (1997). Writing About Emotional Experiences as a Therapeutic Process. Psychological Science 8(3), 162-166.doi:10.1111/j.1467-9280.1997.tb00403.x
powiązane.
- cud dwóch minut. minimalny skuteczny dziennikopublikowany dolny próg pisania ekspresyjnego to nie piętnaście minut. to dwie. cicha argumentacja za minimalnym skutecznym dziennikiem.
- argumenty przeciwko seriomczy serie w dzienniku działają. wynik o opuszczonym dniu z Lally 2010, na czym opierają się nawyki i dlaczego zerwany łańcuch to świeży start.
- dziennik w dziesięć sekund. protokół logu jednolinijkowegotrzystopniowy protokół na jedno zdanie dziennie. zakotwicz, napisz jedno konkretne zdanie, zamknij. oparty na Gollwitzerze, Conwayu i Foggu.